Dzisiejsza propozycja na weekend to książka, która otwiera przed czytelnikiem drzwi do bardzo intymnego świata – swojego umysłu pogrążonego w depresji i zaburzeniach lękowych. ” Nie mam ochoty żyć , ale za bardzo lubię tteokbokki” Sehee Back  jest zapisem jej sesji terapeutycznych, przeplatanych osobistymi refleksjami i obserwacjami na temat współczesnego życia, pracy, relacji i tożsamości. Już sam tytuł jest przewrotny i świetnie oddaje istotę książki: „Nie mam ochoty żyć, ale za bardzo lubię tteokbokki” – to zdanie, które zawiera smutek i życie w jednym. Takie, jakie jest niekiedy przytłaczające, ale jednocześnie pełne drobnych przyjemności, które potrafią zatrzymać nas na tej planecie choćby na jeden dzień dłużej. Nie znajdziemy tu gotowych rozwiązań, coachingowych haseł czy szczęśliwego zakończenia. Baek Sehee nie udaje, że wie, jak wyjść z depresji – ona po prostu pokazuje, jak wygląda życie, kiedy się w niej tkwi. Ta autentyczność i szczerość sprawiają, że książka trafia prosto w serce. Czytelnik ma wrażenie, jakby podsłuchiwał prawdziwe rozmowy w gabinecie terapeutycznym. to czuła i odważna książka o życiu z niewidocznym ciężarem. Podsumowując, jest to opowieść, która nie daje prostych odpowiedzi, ale daje coś równie ważnego – poczucie, że nie jesteśmy sami. A czasem nawet najmniejsza rzecz, jak porcja ulubionego jedzenia, może być powodem, by trwać jeszcze chwilę.

Nie jest to łatwa lektura, ale niezwykle potrzebna – wrażliwa, refleksyjna i prawdziwa.

Oprac. J. Stoszek